To był maj – ślub Sonji i Johannesa na zamku w Łagowie
Maj. Pachniała Saska Kępa, a my wyruszyłyśmy na jeden z najbardziej niezwykłych ślubów, jakie miałyśmy przyjemność fotografować. Tym razem naszym celem był przepiękny Zamek w Łagowie, gdzie Sonja i Johannes powiedzieli sobie "tak". Jeśli kochacie zamkowe klimaty i klasyczny szyk – koniecznie czytajcie dalej!
Zamek w Łagowie – bajkowe miejsce na wesele
Zamek w Łagowie to perła Lubuskiego. Położony na wzgórzu, otoczony malowniczymi jeziorami i urokliwym parkiem, tworzy scenerię rodem z najpiękniejszych historii miłosnych. Klimatyczne krużganki, kamienne mury i romantyczne światło, które wpada do sal zamkowych, sprawiają, że każda chwila tutaj wydaje się magiczna. Już sama przestrzeń wokół zamku zachęca do spacerów, a widok z wieży zapiera dech w piersiach. Idealne miejsce na wyjątkowe "tak"!
Klasyka i szyk – przygotowania Sonji i Johannesa
Sonja miała jasno określoną wizję swojego dnia. Klasyczna, minimalistyczna suknia i spokojne przygotowania w kameralnym pokoju na zamku – to jej styl. Bez pośpiechu, w samotności, tylko z myślami o tym, co czeka ją za chwilę. Z kolei Johannes postawił na luźną atmosferę. W otoczeniu dwóch najbliższych przyjaciół, przy szklaneczce whisky i żartach, przygotowywał się do wielkiego momentu. Uwielbiamy ten kontrast – każdy na swój sposób, ale oboje z radością w sercu.
Ceremonia humanistyczna – emocje i autentyczność
Sonja i Johannes zdecydowali się na ślub cywilny kilka dni wcześniej, tylko w towarzystwie świadków. Dzięki temu ich dzień wesela skupił się na emocjach i bliskości z gośćmi. Ceremonia humanistyczna, poprowadzona przez celebrantkę ślubną, była czymś, co zapamiętamy na zawsze. Dlaczego to świetny pomysł? Bo każde słowo podczas ceremonii opowiadało ich historię, co nadało uroczystości niezwykłą autentyczność. Bo jest to możliwość skupienia się na uczuciach i przeżywaniu chwili, bez presji urzędowych formalności. Bo ceremonię można zorganizować w dowolnym miejscu – w tym przypadku na tle jeziora przy zamku.
To była najbardziej wzruszająca ceremonia, jaką miałyśmy okazję fotografować. Łzy szczęścia pojawiły się nie tylko w oczach Sonji i Johannesa, ale także wszystkich gości – i naszych.
Rytm ABBY i chwile pełne radości
Po emocjonalnej ceremonii przyszedł czas na zabawę! Johannes, w rytm piosenki ABBY, wniósł Sonję na salę, a goście wiwatowali, machając chusteczkami. Uwielbiamy ten zagraniczny zwyczaj – to takie urocze powitanie pary młodej! Kolejną rzeczą, którą kochamy w międzynarodowych weselach, są przemowy. Te wygłaszane przez rodzinę i przyjaciół Sonji i Johannesa były pełne humoru, ciepła i... chusteczek (na szczęście mieliśmy ich sporo w torbie).
Saksofon i DJ – muzyka na żywo to magia
Jeśli zastanawiacie się, czy warto dodać saksofon do DJ-a na wesele – Sonja i Johannes dali nam jednoznaczną odpowiedź: tak! Saksofon na żywo dodaje energii i wyjątkowego charakteru każdej imprezie. Idealnie wpasowuje się w klimat zabawy, współgra z muzyką DJ-a i sprawia, że goście po prostu nie schodzą z parkietu. Dla nas to jeden z najlepszych muzycznych dodatków, które można zorganizować na weselu!
Maj, zamek w Łagowie, saksofon i emocje – to był ślub marzeń. Dziękujemy Sonji i Johannesowi za zaufanie i możliwość uchwycenia ich bajkowego dnia. Jeśli marzycie o takim klimacie na swoim weselu, dajcie znać – my już nie możemy doczekać się kolejnych wyjątkowych historii.
miejsce: Zamek Joannitów w Łagowie
dj: Mateusz Dworczak
saksofon: Daniel Pabierowski
florystyka: Kwiaciarnia Renee
ślub humanistyczny: Pastelowy Ślub
fryzura: Wyczesane przez Kame
makijaż: Daria Kuczyńska
suknia: Anna Kara
tort: Cake od Czasu do Czasu