Sesja poślubna w Tatrach

Od marzenia do spełnienia

,,Marzenia się spełniają, ale nigdy tym, którzy tylko marzą „- Adam Rem

Ten cytat utkwił gdzieś głęboko w mojej głowie i jak mąż zaproponował po kilku latach przerwy urlop w górach od razu zaświtała mi jedna myśl -  sesja ślubna w górach! Pora te marzenie spełnić, ogłosiłam na social mediach, że będę w tym czasie w Zakopanem i szukam pary, która jest po ślubie i marzy o sesji w górach. Po kilku dniach pisze do mnie Krzysiek, że w sobotę mają ślub w Zakopanem, a w niedzielę chętnie wybiorą się ze mną na sesję. Moje serce skakało z radości! 

 

Magia miłości w górskim pejzażu

Góry są idealnym miejscem, aby pokazać piękno i głębię miłości między dwojgiem ludzi. Widok dwóch osób, które razem przemierzają trudne szlaki, wspierają się nawzajem i dzielą radość z każdego osiągnięcia, jest niezwykle poruszający. Górskie szczyty w tle dodają prawdziwej magii i niesamowitej wyjątkowości.

 

Z miłości do gór

Na swoje pierwsze wspólne wakacje z moim ówcześnie chłopakiem pojechaliśmy do Zakopanego. Był to wrzesień 2014 rok, mój pierwszy raz w takich wysokich górach, wcześniej tylko Karkonosze. I tatry to była moja miłość od pierwszego spojrzenia! Na pierwszą wyprawę poszliśmy na Giewont, Kondradzką Kopę i Kasprowy  Wierch to była naprawdę wymagająca trasa dla osoby zaczynającej trekking górski, ale dałam radę i miałam apetyt na więcej. Od tego momentu góry to moja druga największa pasja zaraz po fotografii. Rysy zdobyte i wiele innych szczytów po polskiej stronie Tatr, ale jeszcze marzenie o przyjściu Orlej Perci do spełnienia. 

 

Polana Kalatówki

Plan był zupełnie inny, ale pogody w Tatrach się nie przewidzi (przysłowie). W dniu, w którym umówiliśmy się na sesję zapowiadano deszcz, więc nie mieliśmy zbyt wiele czasu, aby dotrzeć na Halę Gąsienicową, do której dojście zajęłoby nam około dwie i pół godziny w jedną stronę. Dlatego wybraliśmy równie piękne miejsce, ale bliższe czyli Polanę Kalatówki (około 45 minut z Kuźnic). Bardzo rzadko zdarza się tak, że robię sesję plenerową do południa, ale jak już wspomniałam pogoda zadecydowała. 

 

Ciągnie swój do swego

Z Magdą i Krzyśkiem złapała od razu świetny kontakt i mnóstwo wspólnych tematów do rozmów. Oni tak samo jak ja i mąż kochamy góry i wspólnie zdobywają kolejne szczyty. Z racji tego, że na co dzień mieszkają w Krakowie mają góry na wyciągnięcie ręki. Czas, który spędziliśmy na niewielkim podejściu z Kuźnic na Polanę Kalatówki pozwolił nam się bliżej poznać, przełamać pierwsze lody, dzięki czemu sesja przeszła nam swobodnie i w luźnej atmosferze. A to jak podkreślam jest mega ważne, żeby efekt finalny w postaci zdjęć był jak najbardziej naturalny. 

 

Dzień po ślubie

Jak już wcześniej wspomniałam Magda i Krzysiek wzięli ślub dzień wcześniej w klimatycznym zakopiańskim kościółku, dlatego na sesję miała ze sobą cudowny bukiet i wianki z żywych kwiatów. W górach każdy detal ma swoje miejsce i znaczenie. Było to coś niesamowicie pięknego w kontraście między surowym krajobrazem, a delikatnymi detalami, które para miała ze sobą. Kwiaty w bukiecie, wianek na głowę i delikatna, zwiewna suknia dodawały uroku i tworzyły harmonijne połączenie z naturą. Miałam ze sobą również tradycyjną góralską chustę, którą wykorzystaliśmy do kilku ujęć, a Magda wyglądała w niej jak prawdziwa góralka!

 

Jak się przygotować do sesji w górach

Sesja w górach to spory wysiłek i jeśli marzycie o wyższych partiach gór trzeba nastawić się na kilku godzinną wyprawę, gdzie niezbędne są wygodne buty, ciepłe ubranie, jedzenie i picie. Można oczywiście postawić na doliny czy mniejsze podejścia, ale nie ukrywajmy najwięcej satysfakcji przynosi sam trud pokonania trasy. Potraktujcie taką sesję jako nową wspólną przygodę a przy okazji będzie z tego pamiątka w postaci profesjonalnych zdjęć. Co jeszcze warto wiedzieć o sesji w górach? Stroje ślubne niekoniecznie są wygodne i nadają się na wysokogórskie wspinaczki więc trzeba mieć na uwadze wniesienie ubrań na górę i przebieranie się np. w schronisku. Zdecydowanie odradzam obcasy, dziewczyny możecie zostać w obuwiu górskim lub przebrać na płaskie obuwie, na większości ujęć i tak ich nie widać, a nawet takie górskie buty świetnie wpasują się w otaczający klimat. Ciekawą opcją jest np. wjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch, tam przebrać się i zrobić ujęcia z wysokimi szczytami w tle, a dodając do tego jeszcze powiew wiatru powstanie prawdziwa magia. 

 

Tak miało być

Sesję poślubną w górach z Magdą i Krzyśkiem skończyliśmy po około półtorej godziny i zeszliśmy szlakiem z powrotem do Kuźnic. Już przy końcówce zaczęło mżyć, szczyty schowały się za chmurami i tak już zostało do końca dnia. Także tak miało być i zasłużyliśmy na te chwilowe okienko pogodowe. Bycie częścią poślubnej sesji w górach jako fotograf to nie tylko praca, ale również wyjątkowe przeżycie. Obserwować, jak miłość tchnie w parę nową energię, a przyroda wokół nas dodaje magii, to coś, czego nie da się opisać słowami. Sesje w górach to okazja do uwiecznienia tych niezwykłych chwil na zawsze, tak aby para mogła wracać do nich w każdej chwili i zatopić się w pięknie tego wspólnego momentu. Dlatego jeśli przekonałam Was i marzycie o sesji w górach to piszcie, a ja się pakuję na kolejną górską przygodę!

Paulina

 

Picnook - online blogging tool

Komunikat systemowy.

question